czwartek, 14 czerwca 2012

Egzamin

W sobotę czeka mnie egzamin na prawo jazdy. I nie będzie to pierwsze podejście. Przy tym przerażającym egzaminie matura to pikuś.
Nie mam predyspozycji do jazdy autem. Potrzebny jest przecież refleks, szybkość reakcji. Właśnie z powodu braku tych cech zawsze byłam słaba w grach zespołowych i nienawidziłam wuefu.
Jak widać na zamieszczonym obrazku, w piątek ruszyłam z "dwójki" na skrzyżowaniu. Nie wiem dlaczego, ja tracę głowę w samochodzie. :(

Na szczęście, dzisiaj już jeździłam zdecydowanie lepiej, co bardzo mnie podbudowało. Jak będzie w sobotę? Zobaczymy. ;)

***
Nie cierpię jazdy samochodem. Może będzie ze mną tak, jak z mamą Mikołajka?

"Ucałuj swoją matkę- powiedział tata. - Celująco zdała egzamin. Za pierwszym podejściem. (...) W każdym razie bardzo się cieszymy, że już jest po wszystkim. Prawda, Mikołaj?
-Och, tak!- powiedziałem.
-A co dopiero ja- powiedziała mama. - Nie macie pojęcia, ile się nacierpiałam! Ale teraz, kiedy mam to za sobą, powiem wam jedną rzecz: nigdy więcej nie siądę za kierownicą!"

6 komentarzy:

  1. Będę mocno trzymała kciuki, żeby tym razem Cię się udało :) Sama nie mam prawa jazdy i nigdy nie podchodziłam do egzaminu. Prawdopodobnie nie będę zdawała na prawo jazdy. Zdecydowanie wolę jeździć autobusami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      W dużym mieście autobus może być alternatywą, ale tam, gdzie Pan Bóg mówi dobranoc, trudno o inny środek transportu niż samochód. ;)

      Usuń
  2. Też mi się zdarzało ruszać z dwójki.. najgorsze, że nawet po zdanym egzaminie. Bardzo długo nie ogarniałam biegów, ale ostatecznie to kwestia przyzwyczajenia i praktyki. Nie martw się!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, kwestia praktyki. Codziennie ćwiczę jazdę samochodem. ;) Szczególnie do tyłu, bo to mi najgorzej wychodzi. :/
      Dzięki :)

      Usuń
  3. Ja zdałam za 4 razem. Prowadzenie samochodu nie jest dla mnie. Jeszcze nie teraz. Uda Ci się, idź z nastawieniem, że zdasz! że jesteś najlepsza!!! Pozytywne myślenie kluczem do zwycięstwa. I nie zwracaj uwagi na komentarze egzaminatora, niektórzy są wredni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie oblałam dwa razy ;)
      Będę starała się myśleć pozytywnie... Dzięki za słowa otuchy :)

      Usuń