środa, 13 czerwca 2012

Idźcie na cały świat...

"Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie! Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski!"



To było w poniedziałek. Od razu skojarzyło mi się z pieszą pielgrzymką do Częstochowy oraz towarzyszącym mi od dziecka pragnieniem wyjazdu na misje. To mnie pchało do nauki języków, a także chwilowo zachęcało, aby pomyśleć o zawodzie lekarza. Teraz jestem tak daleko od tamtej siebie. Straciłam coś.

***
Z przyjaciółką byłam wczoraj na meczu: Czechy- Grecja. Oczywiście, oglądanie meczu zakończyło się pytaniem w domu: "Jaki był wynik?"
A później wieczór pełen nerwów. Najpierw mecz, potem nocne Polaków rozmowy. Studia, przyszłość, czego ja chcę. A ja nie wiem, czego chcę. Najchętniej zamknęłabym się w pudełku "nic" bez obowiązków, ale też i bez przyjemności. Nigdy nie sądziłam, że stanę się taką nihilistką. Nawet brak mi chęci, by w końcu coś zrobić ze swoim życiem.

Cóż. Znikam. Czekają na mnie ostatnie strony "Ono", "Buszujący w zbożu", "Dopóki mamy twarze". Nie wiem nawet, co chcę czytać. Taki brak woli, własnego zdania. Wszego czasu irytowało to pewną przyjaciółkę. "Karola, powiedz szczerze, jakie jest Twoje zdanie?" I nie dochodziło, że ja zdania nie mam. Że mi jest dobrze tak, jak jest. I tylko czas zatrzymać.

***
Jestem niepotrzebna. Czuję się niepotrzebna. Nie potrafię dawać, nie potrafię brać. Czasem nie potrafię nawet żyć. Normalnie żyć.

Smutny ten wpis, nie taki miał być. To tylko ja. Nie uporządkowałam sobie jeszcze życia, stękam, milczę. Ale jakąś radość mam, tam w środku. Drzemie sobie ona, zachowuje spokój, ale jest.

Szukam drogi!


5 komentarzy:

  1. Bardzo lubię tą piosenkę :) kojarzy mi się z pielgrzymką..

    Wiesz, ja myślę że dostrzeganie tego, że się nie wie czego się chce, że nie wie się co ze sobą zrobić to i tak jest już duża aktywność :) I to dobrze że zastanawiasz się, myślisz.. nawet jak wychodzi Ci z tego pozornie tylko pustka. Czasem i pustka ma drugie dno :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aaa i miło tu u Ciebie, pomęczyłam trochę behemota :P :):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szukajcie, a znajdziecie. Czy coś.

    Tylko jak biblijne wskrzeszanie, uzdrawianie czy wypędzanie duchów ma się do pieszej pielgrzymki? Nosz kurde,jak?

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpychaj ten tumiwisizm od siebie! Szybko. Szybko. I nie daj się. proszę. Nie daj się. Tyle w Tobie piękna. Nie chowaj go.
    Czytałam "Ono". Dobre ono, dobre.

    I dziękuję za te ciepłe słowa u mnie. Pomyślałaś o mnie. jej.

    OdpowiedzUsuń
  5. och, mam tak samo :|
    powiem Ci, na pocieszenie, że większość tegorocznych maturzystów popadła w ten stan :|
    ja nawet zaczęłam czytać 'Zaćmienie', chociaż książki tego typu wywołują u mnie odruch wymiotny. Tak się nudzę, że następni na liście są Krzyżacy.
    To wszystko wina braku słońca.

    OdpowiedzUsuń