poniedziałek, 9 lipca 2012

Cienista dolina

Chciałabym gorąco podziękować Meg. za polecenie wzruszającego filmu o miłości C. S. Lewisa i Joy Gresham.

Myślę, że tylko dzięki wielkiemu uczuciu kobieta mogła wejść w życie C.S. Lewisa.
Jack od dzieciństwa przebywał w towarzystwie chłopców, później mężczyzn. Pomimo niebagatelnej roli, jaką pełniła w jego życiu Jane- jego przybrana matka- mężczyźni nie dopuszczali jej do "swoich" rozmów. M.in. z powodu przebywania w jednopłciowym towarzystwie Lewis był/jest uważany za szowinistę przez współczesnym pisarzy (np. Pullmana). Z kolei obrońcy Lewisa (w tym ja) tłumaczą, że realia tamtejszego Oxfordu niejako wymuszały taką postawę. Zresztą, każdy może przebywać w towarzystwie, jakim chce. Są przecież rozmowy, do jakich nie dopuściłybyśmy chłopaków. ;) Do Inklingów należeli tylko i wyłącznie mężczyźni. Znana ówcześnie pisarka Dorota Sayers marzyła, aby mężczyźni zaprosili ja do dyskusji. W tym celu udała się na miejsce spotań- do pubu pod Orłem i Dziecięciem. Przeliczyła się. Grzecznie wyproszono ją z sali.
Kobiety są nieprzewidywalne. Jedna z fanek Lewisa gnębiła go dniami i nocami, wystając pod jego domem i grożąc, że go kocha i się zabije, jeśli on jej nie poślubi. Całą sprawą zainteresowały się, oczywiście, media- gazety. Skąd my to znamy?

Informacje te były tak tytułem wstępu, gdyż chciałam nakreślić nieco powody nieufności, którą początkowo żywił znany pisarz chrześcijański do Joy Gresham. Teraz o filmie:
Pomimo niewielu scen ze spotkań z przyjaciółmi, twórcom udało się uchwycić część atmosfery, którą kojarzyłam z Oxfordem i spotkaniami Inklingów. Jednocześnie film zwrócił moją uwagę na konsekwencje powrotu Lewisa do chrześcijaństwa. Nie wszyscy przyjaciele Jacka byli wierzący,  więc był on wciąż narażony na kpiny z ich strony. Przed każdym kościelnym spotkaniem. Niby niewielki problem, ale wiadomo przecież, że ciągłe ukłucia szpilką są dotkliwe.


"Ale dlaczego miłość, skoro jej strata boli tak bardzo? Nie mam więcej odpowiedzi, a tylko życie, które przeżyłem."
Film szczególnie skupia się na problemie wiary i cierpienia. Tytułowa cienista dolina to nasze życie na tym świecie, przedsionek życia wiecznego, karta tytułowa powieści. Mówi o tym C.S. Lewis w ostatnich zdaniach całego cyklu narnijskiego.
Dlaczego miłość? Bo to jest układ: teraz masz szczęście,  potem cierpienie. Kochając, wybierasz tę drogę samotnie.
I znów pytanie powracające jak mantra: dlaczego Bóg temu nie zapobiegł? "Dlaczego mama musiała zachorować?"- pyta mały Douglas. "Nie wiem"- odpowiada pogrążony w smutku Lewis. I to chyba jedyna odpowiedź, jaką możemy dać wobec cierpienia.
Czy modlitwa coś zmienia w naszym życiu? "To tak nie działa. Modlitwa nie zmienia Boga, zmienia nas"- mówi Lewis.
Pytania zostają bez odpowiedzi, ale pomimo to film ma pozytywne przesłanie.
"Nie jestem pewien, czy Bóg tak bardzo chce,żebyśmy byli szczęśliwi. Sądzę, że On chce, abyśmy potrafili kochać i byli kochani. Chce, żebyśmy dojrzeli! Chcę wam powiedzieć, że On dał nam dar cierpienia, ponieważ nas kocha. Mówiąc inaczej ból jest megafonem Boga, który ożywia głuchy świat. Jesteśmy jak kamienne bloki, z których rzeźbiarz wycina postać człowieka. Uderzenia jego dłuta, które ranią nas tak bardzo,są tym co czyni nas idealnymi."

Anthony Hopkins za rolę Lewisa w tym filmie otrzymał nagrodę BAFTA i myślę, że była to nagroda zasłużona. Właśnie tak wyobrażałam sobie C.S.Lewisa. Wraz z Debrą Winger tworzą piękną parę. Odtwórczyni roli Joy była nominowana do Oscara.
Jak to zwykle  bywa w filmach fabularnych, czasem można zauważyć niezgodność z prawdą. Joy miała dwóch synów: Davida i Douglasa. Nie mam pojęcia, dlaczego obecność starszego syna została pominięta. Być może on sam sobie tego nie życzył.

 
Polecam!

***
Pytania od Alannada :

1. Twój najlepszy czworonożny przyjaciel to? Kot.
2. Kawa/herbata z cukrem czy bez? Bez, bo tak łatwiej mi wyczuć smak napoju. ;)
3. Książki na własną półkę, czy do wymiany? Na własną półkę, przywiązuję się zbytnio do moich książkowych przyjaciół i nie mam serca ich nikomu oddawać.
4. Literatura "babska" czy "męska"? I taka i taka. Częściej "babska".
5. Zakładasz książkę zakładką, czy wszystkim, co wpadnie pod rękę? Tym, co mam pod ręką, a jak nie mam nic, to zapamiętuję stronę. Najbardziej lubię czytać od pierwszego zdania do ostatniego, nie przerywając i nie zakładając. :D
6. Czytanie w zaciszu pokoju czy na wolnym powietrzu?
Zależy. Jak jest ładna pogoda, staram się wychodzić na dwór z książką.
7. Pizza czy frytki? Lubię domową pizzę, a na mieście staram się nie jadać takich posiłków, bo do zdrowych nie należą.
8. Cola czy sok owocowy? Sok owocowy, najlepiej świeżo wyciśnięty.
9. Standalone czy cykle? Raczej standalone, bo wolę czuć niedosyt niż zawieść się na kolejnej części.
10. Jesteś sową czy słowikiem? Sową, niestety, od lat próbuję się przerobić na słowika, ale jeszcze mi się nie udało. ;)
11. Prezet niespodzianka, czy "zamówiony"? Niespodzianki są miłe, lecz najczęściej nietrafione. Wolę prezent zamówiony, najlepiej pieniądze. ;)


***
Pytania od zingela:
 1. Boisz się burzy? Nie. Bardzo lubię, gdy grzmi i błyska, a człowiek czuje się bezbronny wobec żywiołu.
2. Grill czy ognisko? Ognisko z najbliższymi przyjaciółmi. :)
3. Jaki jest Twój ulubiony film? "Misja"- za krajobrazy, muzykę, przesłanie.
4. Czego ostatnio słuchasz?
MIKA- Any Other World
5. Naleśniki z serem, pierogi z serem czy parowańce z serem?
Naleśniki z serem ( nie wiem, co to są parowańce)
6. Jakiego języka obcego chcesz się kiedyś nauczyć?
Hiszpańskiego. Podoba mi się brzmienie i jest dosyć powszechny.
7. Mokre czy zimne? Ale co? Lepiej zimne niż mokre.
8. Lubisz czerwony kolor? Tak, kolor jak kolor. Dużo w nim energii i uczuć; czasem taki zbyt krzykliwy jest.
9. Jaki masz kolor oczu? Niebiesko- zielono- żółte. Trudno określić jednym kolorem. ;)
10. Twoje 3 największe zalety to: uczynność, lojalność, empatia.
11. Jaki jest Twój ulubiony zapach? Zapach sosnowego lasu.



8 komentarzy:

  1. Świetna recenzja! dzięki za te przemyślenia :) We mnie ten film wzbudził wiele pytań..pozostaje szukanie odpowiedzi. Ale Lewis w ogóle ma to do siebie, że pozostawia czytelnika z pytaniami i polem do domysłów, za to go bardzo lubię :) Hopkins wprost stworzony do tej roli, ja też dokładnie tak sobie wyobrażałam Lewisa jak on go przedstawił. Polecam Ci jeszcze przyjemną, lekką książkę z Lewisem w tle "W poszukiwaniu króla. Powieść o Inklingach" :):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do obrzędów okultystycznych według Kościoła należy także czytanie "Harry'ego Pottera". Nie wierzę w taki Kościół.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat z tym się nie zgodzę :] w Kościele zdania na temat Harry'ego Pottera są podzielone. Zresztą to nie o samą książkę chodzi, a o to do czego nakłania ona (szczególnie młodych ludzi).

      Usuń
    2. A nakłania do czego? Do miłości, przyjaźni i chronienia bliskich? Nie wiedziałam, że to grzech ;]
      Zresztą ja się sprzeczać z wami nie zamierzam, bo i tak mnie zawrzeszczycie tak jak to babsko na przystanku, które przydybało mnie na czytaniu pierwszego tomu "Harry'ego...".

      Usuń
    3. Także i ja nie chcę się sprzeczać, ale pozwolisz, że ustosunkuję się do kwestii przez Ciebie poruszonych. W Internecie nie mam możliwości krzyczeć ;), a zapewniam Cię, że nawet w realu by Cię to nie spotkało, gdyż jestem dosyć spokojną osobą. :)
      Co rozumiesz przez „nie wierzę w taki Kościół”? To w jaki wierzysz? I dlaczego uważasz, że masz prawo oceniać, jaki Kościół powinien być?
      Kościół troszczy się o nas, ostrzegając przed zgubnymi krokami. Wiara nie ma tu nic do rzeczy. Szatana działa, czy ty w to wierzysz, czy nie. Nawet mu wygodniej działać, gdy w to nie wierzysz. Dlatego, a nie dla widzimisię kościelnego urzędnika, mamy wystrzegać się wszystkiego, co ma choć pozór zła.
      Nie wiem, może czytasz Harry Pottera jako zwyczajną szkolną opowieść i magia nie ma dla Ciebie znaczenia. Ale może jakiegoś dzieciaka lektura zainspiruje do wywoływania duchów, czy zabawy z magią. Wiele umiejętności, takich jak świadome sny, możemy posiąść, ale przyjdzie nam za to zapłacić. Naszą duszą.
      Wiem, to niepopularne. Mówić o szatanie, o duchowych zagrożeniach, o piekle. Najlepiej włożyć to wszystko między bajki i wyśmiać. Widzieć ciemnogród. I co ten Kościół znowu opowiada. Może ma z tego jakieś zyski?
      Hulaj duszo, piekła nie ma. To osobisty wybór każdego człowieka. Tak naprawdę wolałabym nie mieć racji, wiesz? Wolałabym, żeby nie było szatana. Bo gdyby go nie było, bylibyśmy dalej w raju.

      Usuń
    4. Wierzę w taki Kościół w którym księża nie molestują dzieci, nie mają kochanek i dzieci na boku, wierzę w taki Kościół, do którego człowiek nie boi się do niego wejść tylko dlatego, ze wygląda inaczej niż dewoty w pierwszych ławkach, wierzę w taki Kościół, gdzie ludzie idąc do Komunii nie mają na duszy grzechu cudzołóstwa. W taki Kościół wierzę, ale takiego Kościoła na Ziemi, proszę Cię uprzejmie, nie ma.

      Mogę wierzyć i wierzę w Boga w Trzech Osobach, w Najświętszą Panienkę i rzeszę Świętych, ale nie w ludzi, którzy chodzą do kościoła tylko po to, żeby pokazać się innym, zaprezentować nowy samochód, nowy ciuch, nową biżuterię i nowego chłopaka czy dziewczynę przed znajomymi z ławki w której podczas mszy się szepcze siedząc z nogą założoną na nogę. To jest Kościół do którego ja należeć nie chcę, bo to nie jest Kościół - to czysta kpina w Domu Boga.

      I powiem Ci to, co powiedziałam tej babie na przystanku: Jeśli Bóg nie chciałby, żeby Rowling napisała Harry'ego Pottera to by nie zesłał jej talentu pisarskiego i pomysłu.

      Cóż, widzę, że po sposobie Twojego myślenia też jestem dziełem Szatana. Dlaczego? Bo pochodzę z rozbitej rodziny, bo mam depresję z racji nieuleczalnej choroby, bo mam kolczyk w ustach, ubieram się na czarno, noszę pieszczochę, czarne buciory i łańcuszek z medalikiem z Matką Boską i Dzieciątkiem. Widać Bogu nie przeszkadzam, bo jaką mnie stworzył taką mnie ma.

      Otwórz oczy.

      PS Mogę oceniać ze względu na to, że to wolny kraj i panuje wolność słowa. Nie będę sznurowała ust tylko dlatego, że ludziom nie podoba się to, co mam do powiedzenia.

      Usuń
  3. Wszystkie części Harrego przeczytałam i to kilkanaście razy, więc raczej wiem o czym mówię :) Nie chcę się broń Boże kłócić, mam swoje zdanie w tym temacie i już. Nawet raz zostałam oskarżona o opętanie i to tylko dlatego, że powiedziałam jedno dobre zdanie o HP ;]

    Otóż uważam, że cały cykl książek o Harrym zachęca do poznawania świata magii. Szczególnie małe dzieci są na to narażone. Jestem osobą wierzącą i zdaję sobie sprawę z tego, że zło jest bardzo realne. Karolina w najnowszym poście dodała kilka odnośników, więc możesz poczytać. Zależy, jak ktoś podchodzi do tych książek. Od dziecięcej fascynacji jest niewielki krok do okultyzmu i tyle. Słyszałam świadectwa wielu ludzi, którzy byli zniewoleni, lub opętani prze to, że kiedyś spotkali się z magią.
    'Jeśli Bóg nie chciałby, żeby Rowling napisała Harry'ego Pottera to by nie zesłał jej talentu pisarskiego i pomysłu.'

    Tak, ale Bóg daje nam wolną wolę :) nie zapominaj o tym, od nas zależy, jak wykorzystamy swoje talenty.

    Nie mam siły kolejny raz stawać w obronie Kościoła, mam wrażenie, że to walka z wiatrakami. Ja tam kocham ten grzeszny Kościół :) i przypominam, że ksiądz jest TYLKO człowiekiem, tak samo jak ja i Ty. On nie jest święty. Zresztą, ludzie tak bardzo lubią przyczepiac się do kapłanów, o psychologach pedofilach nie słyszymy, o nauczycielach również, a oni są i jest ich większy procent niż księży. No i mój nieodłączny argument do ludzi, którzy widzą samo zło w kapłanach. Ile razy pomodliłaś się za swojego księdza? On nie jest superbohaterem.

    Aniu, przecież nikt tu złego słowa na Ciebie nie powiedział. Czy Ty naprawdę tak bardzo lubisz grac rolę czarnego charakteru? Nikt tutaj nie atakuje Twojej osoby, zwyczajna dyskusja ludzi o różnych poglądach. Nie wmawiaj sobie czegoś, co nie miało miejsca.

    Pozdrawiam i przepraszam jeśli w jakiś sposób Cię uraziłam.

    OdpowiedzUsuń