piątek, 6 lipca 2012

Till we have faces

Jak bogowie mogą spotkać się z nami twarzą w twarz, dopóki mamy twarze?


C.S. Lewis napisał tę powieść w 1956r. dla ukochanej żony Joy. Piękna historia miłości boga i śmiertelniczki została opowiedziana na nowo (retold, jak to określił to sam autor), odkrywając tajemnice człowieczeństwa, trudności wiary i niewiary, nasze ograniczenia, miłość splatającą się z cierpieniem.

Gdzie kończy się miłość siostrzana, a gdzie zaczyna się budzić miłość własna? Granica jest wąska. Moje imię także brzmi Orual. Weszłam na Górę wiele razy, oskarżyłam bogów o zło tego świata, swoją miłością zabierałam wolność.
"-Czy bogowie nie są sprawiedliwi?
-Nie, moje dziecko. Co by się z nami stało, gdyby byli?"

Miłość jest trudna. Dla nas i dla tych, których kochamy. Miłość zadaje ból, bo jest ułomna, daleka od doskonałości.
"-Czy my naprawdę zrobiliśmy jej to wszystko? (...) Przecież mówiliśmy, że ją kochamy.
-I kochaliśmy. Nie miała bardziej niebezpiecznych wrogów niż my sami."

Czy śmierć jest złem? Kiedy możemy uznać, że przyszła przedwcześnie? Osądzić los, bogów, innych ludzi?
"- Orual, naprawdę nie jestem pewna, czy to, co mnie czeka nie jest dla mnie najlepsze.(..) Czy ten świat, ten pałac, taki ojciec- oznacza tak wielką stratę? Wszystko, co najlepsze w darowanym nam czasie życia otrzymałyśmy."

W krainie Glome znajdziemy niewiarę i wątpliwości, i nadzieję, i wierność. W opowieści słychać echo słów Tolkiena-przyjaciela Lewisa: "Mity w żadnym wypadku nie są kłamstwem. Wywodzą się z samego jądra prawdy i mają głęboki sens dla konkretnego kręgu kulturowego, w którym się pojawiają." Dzięki tej rozmowie z Tolkienem Lewis wrócił na łono wiary chrześcijańskiej, poświęcając resztę życia na tłumaczenie, iż chrześcijaństwo jest mitem, który stał się faktem.

Historia ta mówi wiele o kobiecości i przeznaczeniu. O naszym ułomnym ciele i sercu tęskniącym do piękna. O tym, co niewidzialne. O grzechu. O Bogu.
"On jest bogiem. Jeśli coś czyni, ma ku temu powód"
"Ziemia, słońce i gwiazdy, wszystko, co było lub będzie, istniało dla niego"

Tak, w tej historii chodzi o boga, syna krwawej Ungit. Jednak spójrzmy na mit oczyma Lewisa i Tolkiena, a zobaczymy, że jest on preludium do Największego Mitu, jaki poznała ludzkość. Mitu o Człowieku i Bogu, który nazwał się Drogą, Prawdą i Życiem. Mitu, który jest Prawdą. W każdym starożytnym podaniu, opowieści, micie słyszymy o Nim. Bo w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, jak pisał św. Paweł.

Ta niemal nieznana książka Lewisa, która nie przyniosła mu żadnych korzyści majątkowych ani nie cieszyła sie za jego czasów popularnością, jest dla mnie arcydziełem. Porwała mnie w świat tajemnicy i grozy i... choć wydawało mi się to niemożliwe, pokochałam ją najbardziej ze wszystkich powieści mojego ulubionego pisarza C.S. Lewisa.

Cytaty pochodzą z książki "Dopóki mamy twarze", informacje biograficzne zaczerpnęłam z biografii Lewisa autorstwa Michaela White: "C.S.Lewis. Chłopiec, który spisał dzieje Narnii".

***
Fragment dzisiejszej Ewangelii: "Pragnę bardziej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników". Wspominamy dziś św. Marię Goretti, niezwykłą dwunastoletnią dziewczynkę.

13 komentarzy:

  1. Aaa, uwielbiam Lewisa! :) Jak fajnie że ktoś go czyta też :) Dzięki za tę notkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, cieszę się bardzo :) Czytałaś wszystkie jego książki? Naprawdę miło jest spotkać fankę Lewisa ;)
      Polecam Ci biografię, której tytuł podałam powyżej. Można dowiedzieć się dużo o życiu Jacka z ust... ateisty. ^^

      Usuń
    2. Biografie czytałam przy okazji pisania pracy o obrazie Jezusa wg Lewisa w Opowieściach z Narnii :) Wszystkich książek jeszcze nie czytałam, ale wszystkie mam i czekają tylko.. :) Oglądałaś film "Shadowlands"? Hopkins w roli Lewisa - polecam! :)

      Usuń
    3. Ooo, przygotowywanie takiej pracy musiało być przyjemnym zajęciem, prawda?
      Też jeszcze nie czytałam wszystkich, gdyż nie mogę odebrać sobie przyjemności czekania na nie. :) W tej chwili planuję Tolkiena ;p
      Słyszałam dużo pozytywnych opinii o "Cienistej dolinie". Może znajdę film w jakiejś wypożyczalni. ;)

      Usuń
    4. Pracę pisało się całkiem fajnie, bo to był czas mojego odkrywania Lewisa :) Ten film niestety ciężko znaleźć, jest na youtube chyba ale bez polskich napisów. A wiesz, że postanowiłam sobie że te wakacje upłyną mi czytelniczo pod znakiem Tolkiena? :) I czytam sobie "Władcę.." bo wstyd się przyznać, ale jeszcze nie przeczytałam całości. A Ty za co się zabierasz? :) Dziś skończono zdjęcia do ekranizacji "Hobbita" nie moge się doczekać premiery!:)

      Usuń
    5. Co za zbieg okoliczności. ^^
      Kiedyś (w gimnazjum chyba) zaczęłam Hobbita, ale zniechęciłam się na początku wyprawy. ;) Jakiś rok później spróbowałam z Silmarillion, książka podobała mi się bardzo, ale z nieznanych mi bliżej powodów nie zajrzałam do innych książek Tolkiena. Dlatego będę czytać w te wakacje. ;)Od Hobbita, w kolejności wydawania przez autora.
      A film znalazłam na youtube. Co ciekawe, znalazłam z polskimi napisami. ;)

      Usuń
    6. Super! :) To obejrzyj, piękna historia niełatwej miłości Lewisa i jego żony Joy..

      Usuń
  2. Nie lubię ani Tolkiena ani Lewisa, więc nie zajrzę nawet gdybym miała okazję ;) zresztą powieści o miłości, która nie istnieje nie są dla mnie.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, o gustach się nie dyskutuje. ;)
      Pozdrawiam również

      Usuń
    2. P.S. Miłość nie istnieje?

      Usuń
    3. Dla mnie nie istnieje. Wiem, czemu o to zapytałaś. Ludzie mówią Bóg jest miłością. Jak można Boga określać tak ohydnym słowem? Miłość dla mnie to coś wstrętnego, wymyślonego. Słyszę miłość myślę kłamstwo. Bóg kocha, dobrze. On kocha bezgranicznie, od początku do końca i na zawsze, nieważne czy człowiek jest ładny czy brzydki, zdrowy czy chory, dobry czy zły, ale miłość między ludźmi to oszustwo jakich mało. Jak można mówić kocham cię i zdradzać? Jak można powiedzieć: kocham cię, ale nie chcę się z tobą nigdzie pokazywać, bo się ciebie wstydzę? Jak można mówić:Kocham cię taką jaką jesteś, ale... musisz się zmienić. Zmienić sposób ubierania, kolor włosów, rodzaj makijażu, bo wiesz, że nie chcę żeby nas wytykali palcami?
      Wybacz, ale w miłość ludzką nigdy nie uwierzę. Za nic w świecie.

      Mam nadzieję, że zrozumiesz i nie pomyślisz o mnie źle.

      Usuń
    4. Myślę, że rozumiem...

      Zawiodłaś się z pewnością na ludziach i powiem Ci, że nie jesteś w tym odosobniona. Ludzie robią sobie nawzajem tyle krzywd. Bardzo często kłamiemy, że kochamy, a nie czujemy nic. Prawdziwa miłość nic nie mówi, lecz czyni. Jest cicha i jej nie widać. Ale nawet ta prawdziwa nie jest doskonała i może zranić. I rani. Mocno.
      Może nie umiemy kochać? "Człowiek sam z siebie nie wnosi niż prócz grzechu i kłamstwa"- to słowa św. Jana Vianney'a. A jednak kochamy. Zakosztowałam tej miłości od matki, od innych członków rodziny, od przyjaciół. Od ludzi.

      Nie mów "nigdy". Ty też spotkasz miłość; możesz być tego pewna

      Usuń
    5. Ludzka miłość jest ułomna bo jest.. ludzka. Bóg jest miłością - tą prawdziwą, jedyną, która jest doskonała. On nie rani, nie zdradza.. Kiedy ludzie mówią "kocham Cię, ale.." to kłamią i nie kochają - bo miłość nigdy nie jest za coś. Miłość jest bezwarunkowa. I miłość międzyludzka może taka być jeśli kocha się przede wszystkim Boga, a dopiero później człowieka. Wtedy łatwiej jest choćby postarać się by ta nasza ludzka miłość [niestety, nie wolna od błędów] była na wzór tej Bożej, idealnej. Skoro Bóg mówi nam "miłujcie się" to ja wierzę, że można na prawdę pokochać człowieka. Nie dał by nam przykazania miłości, gdybyśmy byli niezdolni kochać.

      Usuń