sobota, 28 lipca 2012

W krainie Kota

Przekonałam się już, że książki Doroty Terakowskiej są świetną rozrywką na jedno leniwe popołudnie. Wartka akcja, prosta fabuła, pozytywne przesłanie zapewniają mile spędzony czas i oderwanie się od własnych problemów. Ale nie tylko to. Dużym atutem powieści Terakowskiej jest przede wszystkim wzbudzanie refleksji u czytelnika. Autorka przełamuje stereotypy (fałszywy kot, podejrzany Bezdomny), a także zbliża do inności, odkrywając przed współczesnym człowiekiem magiczną i niepoznawalną rzeczywistość.
  
 „- ... ponieważ Bóg nie lubi tych, którzy myślą, że wchodząc po drabinie, są bliżej Niego - uśmiechnął się Alef w odpowiedzi do moich myśli. - Bóg jest wszak wszędzie, a nie tylko na górze.”

Po "W krainie Kota" sięgnęłam z ciekawością i szczególnym zainteresowaniem ze względu na moją miłość do tytułowego czworonoga. ;)  Koty zawsze mnie w pewien sposób pociągały, a wizerunek kota na okładce skutecznie zachęcał mnie do przeczytania każdej historii. Oczywiście, nie mogłam sobie odmówić przyjemności wypożyczenia i przeczytania powieści Terakowskiej.

Książka zaczyna się intrygująco i przykuwa uwagę od pierwszej do ostatniej strony. Zawirowania z pamięcią i świadomością utrudniają głównej bohaterce- Ewie- zrozumienie wielu spraw odkrytych i zrozumianych o wiele wcześniej przez czytelnika.

Wędrówka, postaci z kart tarota, magia, dobro i zło. Niezwykła, piękna baśń. Dużo mądrych cytatów, dużo nadziei, dużo dziecięctwa i spoglądania na świat nowymi oczyma.  
„Niektóre niemowlęta nie są jeszcze skażone przez swój świat. Dlatego wiedzą, widzą i słyszą to, czego nie wiedzą, nie widzą i nie słyszą starsze dzieci lub dorośli."

 Co dla mnie miłe, kot okazał się pozytywnym bohaterem. :)

Kot ;)

4 komentarze:

  1. Sięgnęłam po tę książkę, ale przeraźliwie mnie irytowała, naprawdę okropnie. Terakowską lubię po "Tam gdzie spadają Anioły" i "Ono", chociaż to już mniej. A, jeszcze czytałam "Lustro Pana Gzymsa", też mnie denerwowała ta książka, ale dobrnęłam. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z "Lustrem Pana Gzymsa" jeszcze nie miałam przyjemności. "Tam, gdzie spadają Anioły" i "Ono" czytałam, podobały mi się obie. A najlepsza wg mnie jest "Poczwarka", polecam. :D

      Usuń
  2. Też lubię Terakowską ;) A koty są zawsze pozytywnymi bohaterami, ponieważ.. są najlepsze na świecie i tyle ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest! Koty to najlepsze, najmilsze, najmądrzejsze i najbardziej tajemnicze stworzenia pod słońcem. ;)

      Usuń