wtorek, 24 lipca 2012

Campo di Fiori

Pomnik Giordana Bruna

Stragan, w tle pomnik
W Rzymie na Campo di Fiori
Kosze oliwek i cytryn,
Bruk opryskany winem
I odłamkami kwiatów.
Różowe owoce morza
Sypią na stoły przekupnie,
Naręcza ciemnych winogron
Padają na puch brzoskwini. 
Tu na tym właśnie placu
Spalono Giordana Bruna,
Kat płomień stosu zażegnął
W kole ciekawej gawiedzi.
A ledwo płomień przygasnął,
Znów pełne były tawerny,
Kosze oliwek i cytryn
Nieśli przekupnie na głowach.


 
Potomkowie tamtych sprzedawców dalej kręcą interes. Nawet kupiłam od nich owoce. ;) 
Lubię odwiedzać miejsca, w których literatura spotyka się z rzeczywistością. W takich chwilach czuję moc nieśmiertelnych słów, które nadają sens i znaczenie miejscu, które czasem tworzą wydarzenia i cały alternatywny świat.
W Rzymie na Campo di Fiori nic się nie zmienia. Sprzedawcy mogą nawet nie wiedzieć o wierszu i sprzedawać dalej swoje produkty. Pomnik jest zasłonięty straganami tak, że zdjęcie niełatwo jest zrobić. Nie widziałam też żadnego człowieka zainteresowanym pomnikiem, wszyscy byli skupieni na zakupach.
***
Campo di Fiori oznacza pole kwiatów. W starożytności na tym terenie znajdowała się łąka. Placem targowym stał się w średniowieczu. W 1600 r. spalono tu Giordana Bruna. Z jego tragedią Czesław Miłosz zestawił tragedię Żydów w getcie w swoim wierszu Campo di Fiori.
***
To był mój pierwszy włoski post. Stopniowo będę przedstawiać kolejne miejsca w Rzymie i nie tylko. Może komuś się przyda. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz