środa, 21 listopada 2012

Mój Anioł Stróż ma ze mną szereg problemów. Otóż, w każdym dniu potrafię znaleźć coś, co mi nie pasuje. Każda porażka jest tragedią na skalę globalną i... nie wchodzi w grę.
Nie mogę sobie przetłumaczyć świata na inny język, bo interesuje mnie tylko ideał. Inny świat mnie nie interesuje.

Boję się, że nadejdzie czas, kiedy powiem: Panie, tu jest twoja mina, którą trzymałam zawiniętą w chustce.

***
Ten tydzień nie należy do najlepszych.

1 komentarz:

  1. W pełni podpisuję się pod tym postem, szczególnie pod ostatnim zdaniem.

    OdpowiedzUsuń