czwartek, 24 stycznia 2013

:D

Zdałam pierwszy egzamin! Na czwórkę. ;)
I spędziłam bardzooo miły wieczór. Życie jest piękne, ha!

I co, że nie jesteśmy idealni? Może nudni, może nieporadni, może zginiemy w odmęcie wzburzonego morza... ale zginiemy razem! Nieważne już, jak to wygląda w oczach innych ludzi. Nieważne nawet, co ja sama pomyślałabym rok temu, czekając na Księcia z Bajki. Nie chcę żadnego księcia, tylko mojego P., takiego, jakim jest. Jesteśmy dla siebie stworzeni, to jest Boży plan. Nie boję się tych słów, bo czuję ich prawdę w swoim szczęściu. Miłość pozwoli nam przetrwać wszystkie trudności.

P.S. Choć boli mnie, że on nie jest w stanie dać mi tyle, ile by chciał. To nie jest niczyja wina, taki już jest ten świat po grzechu pierwszych rodziców...

Żyjmy- wbrew scenariuszom. To moje przesłanie na dziś i jutro. Na całe życie.


8 komentarzy:

  1. O matko!
    No widzisz! Widzisz!
    Ogromne gratulacje!
    Cieszę się Twoim szczęściem! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaaakochaaaniiii ;)
    Zazdroszczę troszeczkę, też bym chciała, żeby mną tak trzepnęłooo...
    Ale strzałą od małego, tłustego aniołka jeszcze nie dostałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo, bardzo się cieszę i kibicuję gorąco! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje! Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. teraz to wróciłam do czasów pierwszych czwórek, ale nie w szkole wyższej, ale jeszcze w podstawówce.. to były czasy :)

    trzymaj Go i go.. i nie puszczaj tych dwóch wielkich miłości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje! Ja bym bardzo chciała mieć kogoś takiego:)

    OdpowiedzUsuń