niedziela, 3 lutego 2013

Nie chcę być chora!

Czuję się beznadziejnie. Nie dość, że mam chandrę (malutką, bo malutką, ale mam), to jeszcze brzuch mnie tak koszmarnie boli. Coś się dzieje. Niedobrego. Powinnam jechać może do szpitala, ale jutro mam- i tak już przekładany- egzamin. Najpierw ten egzamin, później reszta spraw. Później.

Trudno mi. I smutno trochę. Czy ja jestem kochana... nie wiem.

Boże, jesteś???

Muszę być zdrowa... A może nie muszę wcale? Ale DLACZEGO?...

5 komentarzy:

  1. Do lekarza, raz!
    Na herbatę do mnie, dwa!

    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lekceważ zdrowia - ciocia Madzia dobrze radzi!
    Odpoczywaj. I nie martw się. Ha, co za banały.
    Bóg jest, jest, jest, chociaż mnie też wydaje się w tym momencie, że...
    Trzymaj się!
    :*

    OdpowiedzUsuń
  3. ach, czasami ta choroba taka wredna i dopada nas wtedy, kiedy nie chcemy...zdrowiej tam!

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja mam nadzieję, że poczułaś się lepiej i egzamin pisało Ci sie bardzo przyjemnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też się często zastanawiam "czy ja jestem kochana?"...Pewnie tak,ale przez kogo - tego nie wiem.

    OdpowiedzUsuń