czwartek, 23 maja 2013

Fatum

Chandra.
Nie wiem, co ze sobą zrobić.

Mam niemożliwego pecha. Jestem wykończona. Chcę mi się spać i nie chcę, tak wściekła jestem. Myślałam nawet, że poodkurzam, będzie jakiś pożytek ze mnie, ale ktoś "pożyczył" odkurzacz. Bo pech jest ogarniającą mnie całością. Nic nie może mi dobrze pójść. Pracowitość, systematyczność nie daje efektów, jeżeli nie ma się szczęścia.

Czasem myślę, że to złośliwość losu. FATUM.


3 komentarze:

  1. Wszystko będzie dobrze :) Po burzy zawsze jest słońce!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uff, już myślałam, że usunęłaś bloga. Jesteś na szczęście. ;)
    Co do chandry - najsmutniej i najbardziej samotnie jest nocą, porankowi pozwól rozproszyć wszystkie czarne myśli. Będzie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, a teraz mów co się stało?

    OdpowiedzUsuń