wtorek, 7 maja 2013

myśli radosne

Układam, porządkuję siebie, ustawiam wszystko na odpowiednich półeczkach. Jestem spokojna, nad wyraz, jak na siebie bardzo spokojna. Niedługo czerwiec, egzaminy, druga sesja. Nie umiem się przejmować. Melancholia i radość. Jestem, cieszę się tym, że mogę być...

Wróciłam. :) Jestem znów człowiekiem nawróconym, narodzonym na nowo. Pozostanę? Oby, z Bożą pomocą. Dla Boga nie ma nic niemożliwego. Ze mnie też On może wyprowadzić dobro, bo On ze wszystkiego wyprowadza dobro.

I czyni człowieka wolnym i lekkim jak ptak.

Miłosierdzie, miłosierdzie, miłosierdzie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz