sobota, 13 lipca 2013

cała w zatęsknieniu


Wróciłam i tęsknię...chcę wrócić z powrotem. Chcę kochać i być kochana, nic ponadto. Nie wiem też, oczywiście nie wiem, jakie decyzje mam podjąć, na każdym polu swojego życia jestem bezradna. Znów daleko, na rozstaju człowiek jednak zawsze sam- w swojej wolności sam.

Cudowny wyjazd. Cudowny czas. Mógłby trwać i trwać...

Dziękuję za wszystko. Wszystkim ludziom.
Niedługo ogarnę blogi...

7 komentarzy:

  1. Czasem nawet najbardziej spontaniczne i nieprzemyślane decyzje okazują się po latach tymi właściwymi.
    Nie analizuj zbyt wiele :)

    Pogoda dopisała w Bieszczadach? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedna z moich ulubionych piosenek. ;) Zazdroszczę udanego (jak wnioskuję) wyjazdu i czekam na jakąś przynajmniej skromną relację. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślę o relacji, ale przyznam, że nie mam weny o tym pisać :P Zresztą to był bardziej pobyt z nim i jego rodziną niż jakieś chodzenie po górach, czy zwiedzanie. Nie ma o czym opowiadać. Tyle tylko, że znalazłam swoje miejsce... na końcu Polski. ;)

      Usuń
  3. Zazdroszczę, tak pozytywnie, tego wyjazdu :)
    Również czekam na relację :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że jesteś. Nie analizuj.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przecież jesteś kochana - przez wiesz Kogo :)
    A poza tym cieszę się, że wróciłaś :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń