piątek, 26 lipca 2013

Choróbsko :(

Wstrętne, paskudne choróbsko. Całkowicie bez powodu- nagle w poniedziałek zachorowałam. Od razu wysoka gorączka, dreszcze, potworny ból głowy.
Jest piątek, nie mam siły się pozbierać, nie mam siły stukać w klawiaturę.
Koncepcje są takie: albo angina, albo szkarlatyna, albo różyczka albo jeszcze coś innego. Licho jakieś. Złapało się mnie i trzyma.

5 komentarzy:

  1. A może po prostu grypa lub przeziębienie?
    Mojego Męża też rozłożyło, ale po trzech dniach już ok, tylko z katarem, który jak wiadomo leczony mija po tygodniu, natomiast nieleczony - po siedmiu dniach. :)
    Zdrowia życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też dopadło... zatoki, nie ma to jak chorować w środku lata :/
    zdrowiej!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrowiej! Nie jesteś sama, ja mam zapalenie ucha, a nie mogę nawet iść na zwolnienie. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Lekarz mi mówił, że teraz doprawić można się nawet przy klimatyzacji - wystarczy wejść i wyjść ze sklepu. Trzymaj się i kuruj!

    OdpowiedzUsuń
  5. A może to jakiś wirus? Ostatnio spotkałam 3 osoby chore z gorączką i bólem głowy. Zdrowiej, bo lato w pełni:)

    OdpowiedzUsuń