piątek, 9 sierpnia 2013

"Posłuchaj, córko!..."

"Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha!"

"Dlatego chcę ją przynęcić,
na pustynię ją wyprowadzić
i mówić jej do serca."


Stęskniłam się za Bogiem, długo nie czułam Jego obecności. A u mnie tak dużo na uczuciu jest oparte. Tak, jestem cicha. Grzeczna. A w środku... wszystko się gotuje..

Jestem zbuntowaną owieczką, zbuntowaną... córką. Wybieram sobie, co mi się podoba i oskarżam Boga o cierpienie, o niesprawiedliwość.

Chcę zacząć słuchać. Chcę zacząć wierzyć. Tylko i aż tyle.


***
Mam słomiany zapał i skłonność do odkładania w czasie (w konsekwencji nie zrobienia). Ucieczka od problemu. Jestem statystką w świecie.

Wybaczcie mi, ludzie, że was zawodzę. Wybaczcie, że nie umiem żyć. Boże, wybacz, że zamiast przyciągać do Ciebie- odciągam.

9 komentarzy:

  1. Cóż, ciężko być idealną osobą, każdy z nas ma wady. Ważne jest, aby z czasem próbować pracować nad nimi:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ma ludzi idealnych każdy ma jakieś wady i rysy, to normalka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz, tak sobie myślę, że to normalne, takie ludzkie. Raz jesteśmy bliżej Boga a raz dalej i jakoś w pewnym sensie mamy wrażenie, że to jest takie automatyczne, że nie mieliśmy nad tym żadnej kontroli. A później przychodzi moment, kiedy zdajemy sobie sprawę, że tęsknimy, że chcemy wracać i to w Twoim przypadku ten moment:) Ja sama też często przeżywam takie załamania. Niedługo nawet mam zamiar o tym napisać, bo przynajmniej w moim przypadku wakacje są doskonałym czasem dla Złego, aby nas odciągać od Boga. Cieszę się, że wracasz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo z wakacjami- a przecież powinnam mieć więcej czasu na modlitwę, czytanie Pisma Świętego. Paradoks.

      Dzięki :*

      Usuń
  4. Każdy z nas jest tak naprawdę buntownikiem. Bo człowiek z natury jest taki, że jest nieposłuszny Bogu. Po to między innymi było Prawo, nadane Mojżeszowi - odzwierciedla ono charakter Boga, który jest święty. Prawo pokazuje nam, jak daleko jesteśmy od Jego charakteru i nikt z nas nie zasługuje na zbawienie. A Prawo to nie tylko Dekalog - to wszystkie 613 przepisów. Izraelici w starożytności składali ofiary z baranków i kóz, żeby zmazać swoje winy. My żyjemy jednak w Nowym Przymierzu i to Jezus Chrystus jest doskonałą, dokonaną, skończoną ofiarą - bo On nigdy nie zgrzeszył i wypełnił całkowicie Prawo.
    A Jezus Chrystus umarł też za Ciebie. I On zapłacił Twój dług, całkowicie. Dzięki łasce Boga, jedynie przez wiarę, zaufanie w to, że Twój bunt, wszystkie Twoje przeszłe i przyszłe grzechy zostały zmyte przez krew Baranka, czyli Chrystusa, możesz być zbawiona. I mało tego - możesz być pewna tego zbawienia! Bo o ile krew kozłów, cieląt czy owiec nie mogła zmyć wszystkich grzechów ludzi i musiała być powtarzana, o tyle krew Syna Bożego jak najbardziej :)
    I to jest właśnie Dobra Nowina :)
    Czy oddałaś całkowicie swoje życie Jezusowi Chrystusowi? I czy wierzysz w to, że On całkowicie zapłacił za Twoje grzechy?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko... "wiara bez uczynków jest martwa".

      Wierzę! Ale czasami niewiele z tego wynika. ;) I trzeba wracać, wracać.

      Usuń
  5. Co rozumiesz pod słowem "wracać"?

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak jak syn marnotrawny. Jako powrót do Ojca i wyznanie, że zgrzeszyłam.

    OdpowiedzUsuń
  7. To pięknie i zgodnie z Biblią. Ale najważniejsze jest to, aby uwierzyć, że krew Jezusa Chrystusa całkiem zmyła nasze wszystkie grzechy. "Jeśli zaś chodzimy w światłości, jak On sam jest w światłości, społeczność mamy z sobą, i krew Jezusa Chrystusa, Syna jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu." (1 List Jana 1, 7). Nic i nikt nie może tego zastąpić. Jest to też jednorazowa ofiara, doskonała. Nie możesz więc mówić, że niewiele z tego wynika, bo czy niewiele wynika z faktu, że Pan Bóg kocha Cię tak bardzo, że ofiarował swojego Syna także za Ciebie? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń