sobota, 28 września 2013

zaczyna się :)

Kraków. Walka z USOS byłaby wygrana, gdyby nie to, że się jeszcze nie skończyła. Mam już nie tylko mieszkanie, ale i miły kącik w mieszkaniu, taki bardzo mój. W moim dziecięcym, słodkim stylu- z misiami, z pościelą w Królewnę Śnieżkę, z lampką i budzikiem... Trochę jak w domu.

Jest dobrze, jest pięknie. Zaczynam nowy rok. Z uśmiechem, o!

21 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki, żeby ten uśmiechh pozostał na twarzy jak najdłużej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja swojej walki z tym czymś nawet nie mam jak zacząć :P

    OdpowiedzUsuń
  3. A u mnie wręcz przeciwnie. Zniechęcenie, że znowu trzeba zaczynać...
    Podziel się tą radościa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo, zazdroszczę energii i optymizmu. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Optymizm i uśmiech to najlepsze rzeczy pod słońcem ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też urządzam własny kącik, ale bez budzika bo cyka :D

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie walka od jutra. Dzisiaj jeszcze pozorny spokój.

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. To wbijam na herbatę!
      Ostatnio nawet różową świeczkę kupiłam...
      ;D

      Usuń
    2. Po ostatnich wojażach Kraków mi niestraszny!
      ;)

      Usuń
    3. Dziewczyny, a czy my przypadkiem nie spotkałyśmy się pod sekretariatem?

      Usuń
    4. Nie, chyba, że o tym nie wiem. ^^

      Usuń
  9. A jak tam USOS? Mi dalej nie działa... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarejestrowana :D Jakaś awaria może u Ciebie?

      Usuń
    2. "Rejestracja otwarta, ale ty nie masz do niej dostępu". :P
      Odgórnie zapisali mnie tylko na seminarium magisterskie (bo II rok SUM).
      Ehhh...

      Usuń
  10. Oby uśmiech został na dłuższy czas, a najlepiej na zawsze!:) Niedługo targi książek w Krakowie, w takich chwilach żałuję, że mam jednak kawałek do tego miasta :P Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Pamiętam początek swoich studiów: 'własny' pokój w wynajmowanym mieszkaniu, swego rodzaju niezależność i taka wiara, że wszystko przede mną. Trochę takie życie na własną rękę:) Pomimo licznego narzekania na egzaminy, zaliczenia itd. studia wspominam z wielkim sentymentem:)

    OdpowiedzUsuń